Policjant na urlopie zatrzymał 57-latka podejrzanego o kradzież sprzętu wartego blisko 37 tys. zł
Gdyński kryminalny w czasie urlopu namierzył i zatrzymał 57-latka, który ukradł aparat i telefon warte prawie 37 tys. zł. Sprzęt odzyskano, mężczyzna trafił do celi.
Funkcjonariusz Wydziału Kryminalnego Komendy Miejskiej Policji w Gdyni, będąc na urlopie wypoczynkowym, ustalił i zatrzymał sprawcę kradzieży sprzętu o wartości blisko 37 000 złotych. Dzięki jego szybkiej reakcji skradzione przedmioty zostały odzyskane, a 57-letni mężczyzna trafił do policyjnej celi. Teraz o jego dalszym losie zdecyduje sąd. Grozi mu kara do 5 lat pozbawienia wolności.
W sobotę około godziny 19:00 kryminalny z gdyńskiej komendy, przebywający na urlopie, zauważył na Bulwarze Nadmorskim grupę około 60 osób, które robiły sobie pamiątkowe zdjęcie na tle okrętu podwodnego znajdującego się na terenie Muzeum Marynarki Wojennej. Wśród zebranych był znajomy funkcjonariusza, który przekazał mu, że fotografowi z ich grupy skradziono aparat fotograficzny wraz z telefonem komórkowym. Jak się okazało, spotkanie było zorganizowane z okazji rocznicy ukończenia szkoły oficerskiej w Zegrzu.
Policjant ustalił, że poszkodowany jest zawodowym fotografem i ma dwa aparaty, których używa naprzemiennie. W trakcie wykonywania zdjęć jeden z aparatów znajdował się w torbie. Gdy mężczyzna chciał zmienić sprzęt, zorientował się, że został on skradziony. Kryminalny szybko rozpoznał teren i zlokalizował kamerę monitoringu na jednym z pobliskich lokali, która mogła zarejestrować moment zdarzenia. Po przejrzeniu zapisu funkcjonariusz wytypował prawdopodobnego sprawcę kradzieży.
Dodatkowo ustalił, że skradziony telefon ma aplikację do namierzania, dzięki której sprawdzono jego lokalizację – urządzenie znajdowało się w okolicy Kamiennej Góry. Policjant wraz z poszkodowanym natychmiast pojechali tam prywatnym samochodem. Po około 40 minutach sprawdzania przyległego terenu funkcjonariusz zauważył w parku na ławce mężczyznę odpowiadającego rysopisowi osoby z monitoringu. Zatrzymał auto, podbiegł do niego, przedstawił się z imienia i nazwiska oraz podał jednostkę, w której służy, po czym wylegitymował mężczyznę. Przy 57-latku znaleziono aparat fotograficzny, natomiast brakowało telefonu komórkowego. Jak się okazało, złodziej wyrzucił go do pobliskiego śmietnika.
Sprawca przyznał się do kradzieży przedmiotów wycenionych przez poszkodowanego na kwotę blisko 37 000 złotych. Funkcjonariusz powiadomił o zdarzeniu swojego przełożonego, który skierował na miejsce kryminalnych z gdyńskiej komendy. Policjanci przeprowadzili niezbędne czynności i przewieźli 57-latka do policyjnej celi. O jego losie zadecyduje sąd. Za popełnione przestępstwo grozi mu do 5 lat pozbawienia wolności.
Źródło: policja.gov.pl