Poniedziałek, 3 sierpnia 2026
Imieniny: Lidia, August, Nikodem
Polityka krajowa

Prawie 7 proc. PKB na obronność. Tusk po spotkaniu E5 o jedności Europy

24.06.2026 Wideo
Prawie 7 proc. PKB przeznacza dziś Polska na obronność - przypomniał Donald Tusk po spotkaniu liderów E5 w Berlinie. Rozmowy dotyczyły bezpieczeństwa Europy, Ukrainy i przygotowań do szczytu NATO.
Wideo Prawie 7 proc. PKB na obronność. Tusk po spotkaniu E5 o jedności Europy

Berlin: pięć państw rozmawiało o bezpieczeństwie Europy i wsparciu dla Ukrainy

W Berlinie odbyło się spotkanie liderów państw tworzących Grupę E5, czyli Polski, Niemiec, Francji, Wielkiej Brytanii i Włoch. Gospodarzem rozmów był kanclerz Niemiec Friedrich Merz. W centrum dyskusji znalazły się przygotowania do zbliżającego się szczytu NATO w Ankarze, perspektywa trwałego i sprawiedliwego pokoju w Ukrainie oraz współpraca europejskich przemysłów obronnych. To zestaw tematów, który pokazuje, że bezpieczeństwo kontynentu coraz mocniej zależy nie tylko od deklaracji politycznych, ale też od realnych zdolności wojskowych i przemysłowych.

Po zakończeniu spotkania premier Donald Tusk podkreślił, że państwa uczestniczące w rozmowach chcą utrzymać jedność zarówno w wymiarze europejskim, jak i transatlantyckim. W praktyce oznacza to utrzymanie ścisłej współpracy krajów Unii Europejskiej z partnerami po obu stronach Atlantyku w czasie, gdy wojna w Ukrainie nadal wpływa na stabilność regionu. Dla zwykłych mieszkańców Polski, w tym Pomorza, takie ustalenia nie są abstrakcyjne - przekładają się na decyzje dotyczące bezpieczeństwa granic, inwestycji w obronność, funkcjonowania sojuszy i długofalowej odporności państwa na zagrożenia ze wschodu.

"Jesteśmy tutaj razem w formacie E5, żeby potwierdzić, że nasze państwa będą pilnowały jedności europejskiej i transatlantyckiej"

Donald Tusk, Premier

"Polska nie miała i nie będzie miała żadnych wątpliwości, że przyszłość Europy, zachodniego świata, Ukrainy w tym dramatycznym dla niej momencie, będzie zależała od tego, na ile zachowamy jedność europejską i transatlantycką"

Donald Tusk, Premier

Szef rządu zapowiedział, że Polska będzie konsekwentnie działać na rzecz wzmacniania współpracy sojuszników. To ważny sygnał w momencie, gdy w wielu krajach Europy trwa dyskusja o tempie zbrojeń, skali pomocy dla Ukrainy i roli Stanów Zjednoczonych w systemie bezpieczeństwa. Z punktu widzenia obywatela oznacza to przede wszystkim próbę zapewnienia stabilności: im większa spójność między państwami sojuszniczymi, tym mniejsze ryzyko politycznych pęknięć, które mogłyby osłabić wspólną odpowiedź na zagrożenia.

  • W spotkaniu Grupy E5 uczestniczyły: Polska, Niemcy, Francja, Wielka Brytania i Włochy.
  • Rozmowy w Berlinie dotyczyły m.in. szczytu NATO planowanego w Ankarze.
  • Polska przeznacza obecnie na obronność prawie 7 proc. PKB.
  • Jutro w Gdańsku ma rozpocząć się Konferencja Odbudowy Ukrainy.

Polska akcentuje rolę wschodniej flanki i domaga się pełnej reprezentacji regionu

Premier Donald Tusk zwrócił uwagę, że o bezpieczeństwie Europy nie można rozmawiać bez państw położonych najbliżej zagrożeń płynących ze wschodu. Wskazał na szczególną rolę Polski, państw skandynawskich, krajów bałtyckich oraz Rumunii. Zapowiedział też działania na rzecz tego, by państwa flanki wschodniej były w pełni reprezentowane we wszystkich formatach współpracy dotyczących bezpieczeństwa i przyszłości regionu. To istotne, bo właśnie te kraje w ostatnich latach najmocniej odczuwają skutki wojny za wschodnią granicą i ponoszą duży ciężar związany z odstraszaniem oraz logistyką wsparcia.

Dla mieszkańców oznacza to tyle, że Polska chce mieć realny wpływ na decyzje podejmowane w sprawach bezpieczeństwa, a nie jedynie uczestniczyć w ich wykonaniu. W praktyce chodzi o obecność przy najważniejszych stołach negocjacyjnych, o kształt wspólnej polityki obronnej oraz o to, gdzie będą kierowane inwestycje w infrastrukturę wojskową i przemysł zbrojeniowy. To również kwestia codziennego bezpieczeństwa: od decyzji podejmowanych dziś zależy skala ochrony przestrzeni powietrznej, bezpieczeństwo szlaków transportowych i odporność państwa na ewentualne kryzysy.

"Będziemy chronić europejską jedność zarówno w trakcie wojny na rzecz Ukrainy, w jej konfrontacji z Rosją. Będziemy chronić więzi transatlantyckie, nawet jeśli niektórzy politycy nie zawsze doceniają znaczenia więzi transatlantyckich"

Donald Tusk, Premier

"Bez Polski, bez państw skandynawskich, bez państw bałtyckich, bez Rumunii trudno będzie cokolwiek osiągnąć w konfrontacji cywilizacyjnej, konfrontacji z agresywnymi wschodnimi sąsiadami"

Donald Tusk, Premier

Podkreślenie znaczenia flanki wschodniej ma też wymiar polityczny i wojskowy. Kraje regionu od dawna apelują, by Europa szybciej zwiększała gotowość obronną i mocniej rozwijała własne możliwości produkcyjne. Jeśli te postulaty znajdą przełożenie na konkretne decyzje, może to oznaczać dalsze inwestycje w sprzęt, infrastrukturę, systemy zabezpieczeń i współpracę między armiami. Dla obywateli to ważne nie tylko z perspektywy geopolityki, ale także gospodarki, bo większe zamówienia obronne często oznaczają rozwój zakładów, technologii i miejsc pracy.

Rekordowe wydatki na obronność i apel do sojuszników NATO

Jednym z najmocniejszych konkretów, które padły po berlińskim spotkaniu, była skala polskich wydatków na obronność. Premier przypomniał, że Polska przeznacza na ten cel obecnie prawie 7 procent PKB. To poziom wyjątkowo wysoki na tle europejskim i czytelny sygnał, że Warszawa traktuje zagrożenia bezpieczeństwa jako sprawę bezpośrednią, a nie odległy problem polityczny. Taki poziom nakładów ma wzmacniać zarówno zdolności krajowe, jak i pozycję Polski w rozmowach z partnerami.

Donald Tusk zaapelował jednocześnie do przywódców państw NATO, by z większym zaangażowaniem rozwijali zdolności obronne własnych krajów i całej Europy. W jego ocenie to konieczne, jeśli sojusznicy poważnie traktują swoje zobowiązania. Dla przeciętnego odbiorcy ten przekaz jest prosty: bezpieczeństwo nie opiera się wyłącznie na deklaracjach, lecz wymaga pieniędzy, sprzętu, ludzi i koordynacji. Im bardziej wyrównany będzie wysiłek państw sojuszniczych, tym większa szansa, że Europa będzie w stanie skutecznie reagować na kryzysy bez opóźnień i sporów o podział odpowiedzialności.

Znaczenie ma tu także współpraca europejskich przemysłów obronnych, która była jednym z tematów spotkania E5. To obszar, który dla mieszkańców może wydawać się techniczny, ale ma bardzo praktyczne skutki. Sprawniejsza produkcja uzbrojenia i amunicji, krótsze łańcuchy dostaw oraz większa koordynacja między państwami przekładają się na szybsze wzmacnianie armii i mniejszą zależność od zewnętrznych dostawców. W dłuższej perspektywie może to również zwiększać odporność Europy na kryzysy gospodarcze i polityczne.

Gdańsk gospodarzem konferencji o odbudowie Ukrainy

Premier zapowiedział również, że już jutro w Gdańsku rozpocznie się Konferencja Odbudowy Ukrainy. W wydarzeniu mają uczestniczyć przywódcy, dyplomaci oraz firmy. To ważny element szerszej strategii wsparcia Ukrainy: obok pomocy militarnej i politycznej pojawia się bowiem kwestia odbudowy państwa, infrastruktury i gospodarki. Sam fakt organizacji takiego wydarzenia nad Bałtykiem pokazuje, że Polska chce nie tylko uczestniczyć w rozmowach o bezpieczeństwie, ale również współtworzyć plan odbudowy sąsiedniego kraju po zniszczeniach wojennych.

Dla mieszkańców Pomorza i Trójmiasta ma to dodatkowy wymiar lokalny. Konferencja tej rangi oznacza obecność międzynarodowych delegacji, biznesu i dyplomacji, a także wzrost znaczenia Gdańska jako miejsca rozmów o przyszłości regionu. Z perspektywy zwykłych ludzi temat odbudowy Ukrainy nie dotyczy wyłącznie polityki zagranicznej - może przełożyć się na współpracę gospodarczą, kontrakty dla firm, rozwój portów, logistyki i usług. To pokazuje, że skutki wojny i proces odbudowy będą odczuwalne nie tylko na szczeblu rządowym, ale również w lokalnej gospodarce.

"Niezależnie od różnych zdarzeń, przeprowadzę ją zgodnie z planem. Będzie to kolejny wkład Polski i Europy w odbudowę Ukrainy, pomoc Ukrainie dzisiaj i w odbudowę Ukrainy po wojnie"

Donald Tusk, Premier

Wypowiedzi po spotkaniu w Berlinie pokazują więc kilka równoległych kierunków działania: utrzymanie jedności europejskiej i transatlantyckiej, mocniejsze uwzględnienie głosu wschodniej flanki, zwiększanie zdolności obronnych oraz przygotowanie gruntu pod powojenną odbudowę Ukrainy. Wszystkie te elementy są ze sobą powiązane. Bez bezpieczeństwa trudno mówić o inwestycjach, bez współpracy trudno o skuteczne odstraszanie, a bez planu odbudowy trudno myśleć o trwałej stabilizacji za wschodnią granicą Polski.